Wysoki Kamień
Pensjonat "Magdalena" położony jest tak wysoko, że zejście do Szklarskiej to prawie dwa kilometry. Za to bardzo blisko jest stamtąd do szlaku na Wysoki Kamień. Poszliśmy tam dwukrotnie: w 2016 roku wyruszyliśmy z Wysokiego Kamienia w kierunku Rozdroża pod Zwaliskiem, czyli na zachód, a w 2017 na wschód do Zakrętu Śmierci. Szlak, nieomal spod "Magdaleny", prowadzi przez las w miłym chłodzie. Nie zdążymy się zmęczyć, gdy po niecałej godzince wyłania się schronisko na szczycie. Wysoki Kamień mierzy sobie 1058 m npm i znajduje się w paśmie Gór Izerskich.
 |
Po 50 minutach spacerku w górę docieramy niemal do celu, zdjęcia własne z 2016r.Pierwszy etap wędrówki za namiKażda wspinaczka warta jest takich widoków, a ta nie jest męcząca. Z prawej strony Hala Szrenicka i schronisko na samej Szrenicy. Od jej czubeczka szlak prowadzi w lewo do Łabskiego Szczytu a dalej do stacji radiowo-telewizyjnej na d Śnieżnymi Kotłami. |
Mieliśmy to szczęście, że obecny koszmarek w postaci murowanej wieży widokowej na Wysokim Kamieniu jeszcze nie istniał, ledwo był w powijakach. Nie przeszkadzał zatem w kontemplacji rozległego pasma Karkonoszy. Gdyby nie schronisko za naszymi plecami byliśmy tylko my i natura...
 |
i ławka😆A w dole Szklarska Poręba. Po lewej ledwo widoczny czubeczek Śnieżki.A po prawej dalsza, nieznana nam, część pasma Sudetów.I ta pierwsza wiosenna zieleń
|
Był to też czas przed pandemią, która zmieniła wszystko, jeśli chodzi o ciszę i spokój w górach. Jak widać na zdjęciach bez problemu można było napawać się samotnością na Wysokim Kamieniu, choć tak naprawdę nie byliśmy tam sami.
 |
Aż się boję, co będzie, gdy znowu zawitamy do Szklarskiej i na Wysoki Kamień- czy taki cud ciszy i spokoju będzie nam dany?Góry Olbrzymie przed nami- tak kiedyś nazywały się Sudety.W 2017 roku na Wysokim Kamieniu ławka nadal pusta😀A ta zajęta - pozdrawiamy wszystkich miłośników Karkonoszy |
Do schroniska na Wysokim Kamieniu warto wstąpić, by coś przekąsić przed dalszą wędrówką. Nasyceni wyruszamy, w 2016 roku, do Rozdroża pod Zwaliskiem - co oznacza, że następnym razem musimy do owego Zwaliska dotrzeć.
 |
Koniecznie trzeba najpierw zapoznać się z mapą.Kamień rzeczywiście jest wysoki...rycerz to mnich czy inne dziwo>...a my płaskim grzbietem Izerów ruszamy w dalszą wędrówkę.
|
Od tej pierwszej naszej wycieczki w Sudetach już zawsze wędrówki po prostym wśród skał i drzew kojarzą mi się z Górami Olbrzymimi. Czas majowych zaś wycieczek to napawanie się radością rozpierającej po zimowym zastoju energii, a w Sudetach ciszą i śpiewem ptaków.
 |
| Nietypowa wędrówka po górach😆SkałkowcyA poniżej uwiecznieni z Karkonoszami |
W tej ciszy parującej gorącem nadchodzącego lata zeszliśmy spod drogowskazu na Zwaliska, by wrócić do "Magdaleny". Jak się okazało ta nieskomplikowana wycieczka zajęła nam trzy godziny. A pod drodze Karkonosze, zachodnie, zatarasowały nam horyzont. Był to też czas kwitnienia magnolii - w ogrodzie sióstr zakonnych rósł taki ich krzaczor, że zawstydzał wielkością drzewa(niestety nie zrobiłam zdjęcia).
 |
| Schodzimy - w poszukiwaniu sudeckich tajemnic.Dobrze że ten raj zabrałam ze sobą... |
Kolejnego roku wybraliśmy się na Wysoki Kamień z przyjaciółmi górołazami, zdobywcami Alp i podróżników po Himalajach, twierdząc iż to "atak szczytowy"😂A po owym ataku, chyba śmiechu, obraliśmy kierunek na Zakręt Śmierci - mój pamiętny z czasów kolonii organizowanych przez Stocznię Komuny Paryskiej z Gdyni, kiedy to wysłano starsze grupy na wycieczkę wieczorną. Wróciliśmy wówczas około dwudziestej pierwszej trzydzieści - tamte wspomnienia zawarłam w migawkach "Klejnotów rodzinnych", już za rok powinnam trzymać je w rękach.
 |
Gdyby te pseudoruiny zatrzymano na takim etapie, to jeszcze byłoby pół biedy, takiego widoku na Wysokim Kamieniu już nie ujrzymy😥.Ta skrytka może poprawić humor. Nie wspięłam się po tej gładkiej skale, a moja drużyna tak👏 |
Z góry Zakrętu Śmierci nawet nie widać, żeby poczuć co tu się wyprawia, trzeba tamtędy przejechać samochodem - wieje zlodowaceniem😱😂
 |
Z masywem Śnieżki w tleI my...kiedy byliśmy w Szklarskiej Porębie jako dzieci, nikt zdjęć nie robił I może dzięki temu bardziej polegamy na swojej pamięci, bezcenne. |
A że sudeckie wędrówki zaklęłam też w moich książkach, to na następne spotkanie zapraszam na zamek Chojnik. Będzie to również atrakcja historyczna😀